Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
87 postów 2309 komentarzy

4wladza

Mariovan - Tego bloga już tu nie ma nie prowadzę go i nie zamierzam go na Nowym Ekranie kontynuować. Kontynuacja bloga jest na bardziej stonowanej i obiektywnej platformie: www.mpolska24.pl Dziękuję wszystkim dotychczasowym czytelnikom za poświęcony mi czas.

Logika odsetkowa, Polska w czarnej d...ziurze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W obliczu "greckiej tragedii", przyjrzyjmy się ekonomii w Polsce. Kontynuuję cykl dla niezorientowanych. Tym razem polski dług zagraniczny i jego oprocentowanie.

Jakiś czas temu napisałem tekst o tym jak to się dzieje, że Polska biednieje i traci na emisji złotego, dość ciepło przyjęty przez większość czytelników. Osoby, które nie czytały i uważają że nie znają się na ekonomii serdecznie zapraszam do zapoznania się z nim. Gdyż to był tekst napisany dla każdego najprostszym jak mi się udało językiem. Tym razem idziemy dalej w stosunki rządu i Narodowego Banku Polskiego i naszego długu zagranicznego. W obliczu greckiej tragedii chyba warto byście wiedzieli jak MY jesteśmy robieni w Greka ;))) (swoją drogą ciekawe czy Grecja miała podobny mechanizm przed wejściem do strefy Euro). I w kontekście tych faktów z Polski, zastanówcie się Państwo czemu Grecy gryzą rękę, która podobno ich karmii i głaszcze. I kiedy Polacy zrobią to samo? Ale po kolei, obiecałem że będzie prosto więc zajmijmy się na początek prostą historią rodzinną.

Historia rodzinna.

Wyobraźmy sobie rodzinę w której jest Ojciec, Matka i dzieci (dowolna ilość u nas troje).

Ojciec i Matka mają dbać o pomyślność rodziny, jej byt, zabezpieczenie materialne, miłość, wychowanie dzieci i ich edukację. Prowadzą coś co urzędnicy nazywają wspólne gospodarstwo domowe. Obydwoje rodziców zasuwa i zarabia pieniądze. Każde ma swoje własne konto w banku, ale wspólnie utrzymują rodzinę. Jak rodzina to rodzina. Trzeba zapłacić czynsz, zapłacić za jedzenie swoje i swoich dzieci plus jeszcze dodatkowe wydatki.

Trwa sielanka. Ale któregoś dnia, do żony(męża)((płeć sobie możecie dowolnie pozmieniać schemat będzie ten sam) przychodzi kolega pracujący w banku (więc się zna na finansach - fachowiec) i mówi:
-
"Coś Ty głupia!!!. Zarabiasz sporo, jak możesz oddawać całą swoją kasę na wspólne utrzymanie rodziny. Ile byś nie przyniosła to oni i tak wszystko wydadzą, to studnia bez dna! Gdybyś np. te pieniądze zainwestowała np. w lokaty bankowe to jeszcze byś na tym była do przodu i będzie Was stać np. na wymarzone wakacje!"
Żona chwilę pomyślała i w sumie. Racja. Ile by nie przynieśli do domu z mężem to wspólnie wydadzą wiecej i mało tego te małe potwory (dzieci!!!) łatwiej ubrać niż nakarmić. Postanowiła, że będzie przynosić do domu tyle samo co mąż, a resztę będzie wpłacać na konto do BANKU! Jak pomyślała tak zrobiła i zadowolona z siebie stwierdziła, że mało, że poskromi apetyt rodziny na pieniądze, to jeszcze mało tego ZAROBI na odsetkach,  część zarobionych pieniędzy wpłaciła na konto terminowe.
Mąż, który odpowiadał za wydatki rodzinne. Jak co miesiąc najpierw zrelizował, wydatki na mieszkanie, jak co miesiąc zostawił pieniądza na żywność, paliwo do samochodu, ubrania itd. Następnie jak co miesiąc dzieci przyszły do taty. Córka prosi go o pieniądze na kontynuowanie zajęć z tańca, w przyszłym miesiącu ma startować w mistrzostwach Polski z dużymi szansami na medale, syn ćwiczy karate i ma już brązowy pas, drugi syn bierze udział w zajęciach dodatkowych z chemii i potrzebuje pieniedzy na odczynniki na doświadczenia. Ale co to ... nagle okazuje się, że akurat na te rzeczy ... zabrakło pieniędzy. Jak to się stało?! Okazało się, że część pieniędzy zostało wpłacone na konto terminowe ŻONY (MATKI) do banku.
Mąż przychodzi do żony i mówi:
- "Słuchaj część pieniędzy wpłaciłaś na konto terminowe, a brakuje pieniędzy na zajęcia dodatkowe dla dzieci, by się rozwijały, realizowały swoje pasje i przygotowywały się do dorosłego życia to jest nasza inwestycja." Mądra żona na to:
- "Słuchaj zauważyłam(ona czy kolega bankier?), że ile byśmy nie przynieśli pieniędzy do domu zawsze wszystko wydamy. Postanowiłam, że co miesiąc 1000 złotych będę INWESTOWAĆ. Po to założyłam lokatę, dają aż 2% odsetek".
Mąż na to:
- "Ale kochana żono!!! Zabrakło na inwestycję w nasze dzieci!!!"
Żona na to:
- "To nie inwestycja, to wydatki. Musisz coś zrobić żeby zaoszczędzić lub pożyczyć. Pożyczając będziesz działał rozsądniej."
Mąż wraca do siebie i myśli sobie:
- "Przecież nie powiem dzieciom, że mają zrezygnować ze swoich pasji, przecież przez gardło mi to nie przejdzie! Pójdę i pożyczę. Do banku!"
Po roku żona miała na koncie 12000 złotych odłożone na koncie + 2% odsetek = 12240 złotych.
W tym samym czasie mąż zadłużył rodzinę na 12000 złotych + 6% odsetek = 12720 złotych.
Ktoś z Was pewnie teraz inteligentnie krzyknie.
CO ZA DEBILE!!! Przecież w ciągu roku stracili na tym: 480 złotych!!!

Żadna rozsądna rodzina tak nie robi! Przecież to idiotyzm.
Znacie taką rodzinę? No tak, przecież nie jesteśmy idiotami. Podejmujemy racjonalne decyzje.

Jeżeli tak powiedziałeś to właśnie powiedziałeś to o SOBIE SAMYM. O każdym z nas POLAKÓW.

Każdy z nas mniej więcej ma rozeznanie, że wkładajac pieniądze do banku uzyskamy mniej niż będziemy musieli zapłacić za taką samą sume jak pożyczamy od banku. Po prostu bank zarabia na różnicy w tych odsetkach.

Ktoś z Państwa się mógł zdenerwować na mnie na jakiej podstawie takie sformułowanie użyłem w stosunku do nas do Polaków.

Ano okazuje się moi drodzy Rodacy, że Narodowy Bank Polski (ŻONA z historii rodzinnej) nie dość, że powoduje, że tracimy na drukowaniu złotego, to jeszcze na dodatek. Jadąc za granicę i kupując za NASZE ZŁOTÓWKI OBLIGACJE ZACHODNICH PAŃSTWO DOSTAJE 0,5-2% ODSETEK ROCZNIE. Zarobek jak się patrzy. Ale popatrzmy co słychać u naszego Ojca - RZĄDU.

A nasz Rząd (MĄŻ z historii rodzinnej) zmuszony pożyczać z powodu obojętne czy to niefrasobliwości czy to z powodu inwestycji PŁACI 5-6% ODSETEK ROCZNIE OD POŻYCZONYCH PIENIĘDZY.

Czy ta sytuacja z Rządem i NBP nie przypomina Wam jako żywo naszej przytoczonej powyżej historii rodzinnej? Czy nie wydaje się Wam, że ofiarami w obydwu przypadkach padną dzieci (obywatele)? Ktoś te różnice w odsetkach będzie musiał spłacić?

 

Czy dalej uważacie, że nasze państwo jest dobrze zarządzane. Dalej uważacie, że NBP prowadzi dobrą i rozsądna politykę? Czy takie działanie naszych POLITYKÓW I EKONOMISTÓW ma jakiekolwiek racjonalne przesłanki? Czy może świadomie oni robią dobrze Koleżankom i Kolegom (z historii rodzinnej) z zagranicy i z banków? Mi nie wystarczy jeżeli powiedzą: Nie wiedziałem! Teraz już wiedzą. Niech Wam jako wyborcom odpowiedzą co z tym zamierzają zrobić, niech przestaną robić zadymy, niech zajmą się sprawami istotnymi albo ... niech spadają.

Ile Polska i Polacy stracili na tym systemie? Ile na porzuceniu neokolonialnego schematu każdy z nas by mógł zyskać?! Zechce się komuś to policzyć? Powiem szczerze mi się nie chce tego liczyć by się nie denerwować. I w dniu dzisiejszym, możecie się zajmować akcjami dywersyjnymi z krzyżem Palikota, dzieleniem się Ziobrystów i Kaczystów, wycinaniem Schetyny. Bierzcie dalej udział w teatrzyku kukiełek, a wpatrzeni w ten szklany ekran ucieknie Wam to co najważniejsze. PRZYSZŁOŚĆ WASZA I WASZYCH DZIECI.
Czy to koniec złych wiadomości? Nie. Cykl ekonomii dla opornych będziemy kontynuować. Czy mam zamiar być tylko takim posłańcem niosącym same złe wieści. Nie. Co robić? Co i jak zmienić? Chcemy Wam dać także rozwiązania dlatego zapraszam do zapoznania się z naszymi opracowaniami na stronach Ruchu Wolność i Godność. Dlatego bierzemy udział w pracach Sztabu Wolnych Wyborów i najwyższa pora zostawić na boku drobne różnice, zostawić na boku animozje "wielkich" polityków, którzy nas robią w balona zajmując się ciągle sobą, najwyższa pora szukać tego co nas łączy i co jest dla nas bliskie. Wybór jest Wasz albo chcecie być Polakami, albo chce udawać ... Greka.

1. Analizy.

najważniejsze z nich: Wady i potrzeby naszych systemów bankowych oraz Bicz na bankierów

2. Program.

3. Studium wykonalności programu.

4. Przeliczony i zbilansowany budżet.

5. Co należy zrobić z NBP, emisją pieniądza i polskim długiem zagranicznym.

Wkrótce zaprezentujemy nową ideę i nowe narzędzie do współpracy i samoorganizacji się Polaków.

PS.1. Krótkie post scriptum dla tych z moich znajomych, którzy próbowali mnie między innymi na FB przeczołgać w kwestii poprzedniego artykułu. Mówicie, że bez "niezależności" NBP politycy nadrukują pieniędzy jak wściekli. Pytanie do Was moi drodzy. A skąd na wiosnę wystrzeliła w Polsce inflacja 4,5%? Wzięła się z powietrza? Nie, nie powiem Wam skąd się to wzięło. Sami poszukajcie, będziecie w szoku. I proszę bardzo nie powtarzajcie po prostu truizmów, okraszonych nowomową, i tym co Wam Kolega czy Koleżanka(jak Ci z historii rodzinnej) nałożyła do głowy, tylko weźcie to na zimną logikę i czystą matematykę. Finanse tak czy inaczej kończą się na kalkulatorze, zostawcie ten cały blichtr. Przecież ta Matka z historii rodzinnej też chciała dobrze. Prawda?

Wkrótce informacja kto u nas w Polsce spełnił rolę tego kolegi z banku.

PS.2. Mam do Was drodzy czytelnicy prośbę, jeżeli się Wam podoba wpis forma i chcecie by ta "wiedza tajemna" stała się bardziej powszechna, to jest prosta metoda, udostępniajcie na swoim FB, Twiterze czy innych portalach społecznościowych, czy wyślijcie znajomym.
Pytania o te tematy zadajcie swoim ulubieńcom z politycznego i ekonomicznego świata, niech Ci architekci naszej ojczyzny się z tymi faktami zmierzą przed Wami.

KOMENTARZE

  • @Dodam, że "matka" ma kilku kochanków, a dobro dzieci
    nie jest najważniejsze. Czekam na dalsze odcinki tej czarnej historii z nadzieją, że będzie jakieś zabójstwo w afekcie.
    Pozdrawiam.
  • Słabe wsparcie dla wpisu na SG
    o mało nie przegapiłem a chcę śledzić wszystkie kolejno części kursu. Nie tylko dla siebie.
    Zapraszam też Autora do: http://blogrysunkowy.nowyekran.pl/post/36112,obywatelskie-nieposluszenstwo-co-to-jest
    celem złożenia komentarza, bo spodziewam się czegoś interesującego.
    Pozdrawiam
  • @koolart
    Zajrzę. Pisałem ten artykuł. A co do wsparcia to lepiej się sprzedaje pralnia niż ukradzione miliardy:) co innego jakbym napisał o 2 tys. Złotych wypłaconych np. Ziobrze;)
  • @Mariovan
    No cóż, nam biednym zawsze wiatr w oczy, nawet na NE :]
  • @koolart
    Przeczytałem Pański wpis koment pod nim.
  • @
    Ktoś mi 1 gwiazdkę dał.
    Za co i dlaczego? :))) Zapraszam do dyskusji.
  • @Mariowan
    Muszę ten tekst dać żonie do przeczytania:-). A tak na poważnie to roześle go swoim znajomym. Zawsze to lepiej jak od kogoś innego dostaną obuchem w łeb i będzie o czym podyskutować przy herbacie.
  • @Mariovan
    "Ktoś mi 1 gwiazdkę dał.
    Za co i dlaczego? :))) Zapraszam do dyskusji."

    Do tekstu nie można się przyczepić. Ta jedynka pewnie za tą czarną dziurę, czy wir na grafice ;-)
  • @autor
    Kolega niech zauważy, że NBP nie powinien (a nawet nie może kupować długu swojego państwa) – jeszcze wziąłby i wykupił cały jak zaczarowanym ołówkiem :)
    Oprocentowanie polskiego długu, a amerykańskiego jest różne, jest rynkowe :) pewnie głupi są ci co kupują obligi usa i niemców na niski procent zamiast grecji, czy polski :) przecież dostaliby więcej :)))
  • @zoom
    Jeżeli Pan czytał poprzedni tekst o emisji waluty to pytanie czy ten sposób postępowania NBP jest właściwy.
    Czy właściwym jest trzymanie rezerw na poziomie 110 mld USD przy zadłużeniu zagranicznym 74 mld USD?
    To czy kupi czy nie kupi polski dług to kwestia uregulowań i kwestia sposobu emisji złotego. Problem omówiony od strony technicznej pod linkiem nr 5.
    http://www.ruchwig.pl/index.php/program/analizy/21-nie-rzucim-ziemi-studium-wykonalnosci-programu-na-2012-z-201101#4.
    Jak to powinno być robione, żebyśmy nie dostawali w d...
    Do Pana odnosi się moje pierwsze PS ;)))
  • @zoom
    Acha jeszcze jedno.
    Komu i czemu sprzyja ten konstytucyjny zakaz dotyczący NBP?
  • @Mariovan
    służy obywatelom, pomyśl dlaczego :)
  • @zoom
    Nie służy obywatelom, bajki o strasznym wilku, który wydrukuje stosy makulatury nie kupuję :))
    Tym bardziej, że uregulowania co do wielkości emisji można obwarować odpowiednimi przepisami, a jednocześnie vide casus wzrostu inflacji w Polsce na wiosnę do 4,5%.
    Skąd się to wzięło? Czy to politycy czy "niewidzialna ręka rynku" przy czym Belka to dla mnie też polityk. :))
  • @Mariovan
    Tekst świetny.
    Ale to są tylko półśrodki i wycinki problemów.

    Isntnieją w gospodarce naturalne zjawiska, które możemy wykorzystać do odcięcia źródła większości problemów:
    http://freedom.nowyekran.pl/post/36018,fenomen-deflacji-i-inflacji-teoria-normalnosci

    Dzisiaj PRYWATNE FIRMY (np. banki) wykorzystują je PRZECIWKO NAM.

    "Drukowanie" czy "kreowanie" pieniądza to nic innego jak podatek nałożony na całe społeczeństwo - podatek doskonały bo "niewidzialny" i nie trzeba go rozliczac ani ściągać - on się "ściąga sam" od wszystkich (od każdej złotówki mówiąc ściślej) - poprzez zjawisko inflacji.

    A przecież TYLKO państwo powinno mieć możliwość ściągania od nas podatków.

    I jest na to bardzo prosty sposób - zakazać "kreowania pustego pieniądza".

    Mało tego, ten doskonały i niewidzialny podatek - podatek inflacyjny - może zastąpić cały obecny kosztowny i skomplikowany system podatkowy.
  • @Freedom
    Czytałem.
    Mam zastrzeżenia do tego pomysłu o czym pisałem pod tekstem.
    Tylko nie wiem czy tym.

    A tu robię poppublicystykę ekonomiczną ;))
    Bo najciemniej jest pod latarnią. I ludziom to trzeba pokazać.
  • @Mariovan
    cóż mogę powiedzieć, Pan Mech komentarza tu nie zamieści...

    Wie Pan co to są i skąd sie biorą rezerwy walutowe...?
    a upraszczając - taki casus z zajęć ekonomii - do kogo należy kwota ujmowana ładnie jako rezerwa walutowa..? już Lepper chciał zagospodarować rezerwę :) ma naśladowców :)
  • @Mariovan
    Czy chodzi może o zastrzeżenie?:
    "Wzrost wartości pieniądza, może skłaniać producentów do zmniejszania wielkości produkcji."

    Jeśli tak to prosiłbym, żeby Pan rozwinął tą obawę:
    dlaczego ktokolwiek miałby zmniejszać wilkość produkcji dlatego, że to co na niej zarobi będzie z czasem więcej warte? Bo nie bardzo rozumiem... Proszę rozwinąć to zastrzeżenie...

    PS. poza tym jeśli to o to zastrzeżenie chodzi, to zgłosił je Pan zanim opublikowałem ten pomysł w całości ;)
  • @zoom
    Szanowny Zoomie :)))
    Już jakiś czas temu Zyta Gilowska próbowała nas ubrać w buty Andrzeja Leppera. Musiała sobie odpuścić.
    Niech Pan nie robi z nas idiotów i ignorantów :))
    Na dowód proszę się zapoznać z materiałem z XXI Tygodnia Ekonomicznego na KUL gdzie Tomek Urbaś był prelegentem i była ostra dyskusja na temat rezerw. Chcemy sobie wyjaśniać czym są aktywa, a czym pasywa NBP? :))) W poście popekonomicznym?
    Ten numer z Lepperem nie udał się Zycie Gilowskiej i kilku innym profesorom, więc nie przypuszczam by Panu się udało ;))
    Vide: http://4wladza.nowyekran.pl/post/17836,xxi-tydzien-ekonomiczny-na-kul
  • @Freedom
    To muszę przeczytać w całości.
    Ale wzrost wartości pieniądza jako towaru rzadkiego nie sprzyja wzrostowi produkcyjności gospodarki. Przeczytam i coś spróbuję skrobnąć, ale nie obiecuję, bo mam ważnych kilka projektów do zamknięcia :)
  • @Mariovan
    Byłbym wdzięczny ;)

    ale i be czytania - ciekawi mnie kwestia DLACZEGO:
    "wzrost wartości pieniądza jako towaru rzadkiego nie sprzyja wzrostowi produkcyjności gospodarki"?

    Zaznaczam tylko, że mówimy o naturalnej deflacji spowodowanej wzrostem dostępnego dobrobytu w stosunku do ilości pieniądza w obiegu (a nie o usuwaniu pieniądza z obiegu, żeby stał się dobrem rzadkim)
  • lokaty
    w banku są funta kłaków nie warte bo oprocentowanie to przeważnie 4.5-6% minus inflacja 4% minus podatek belki 20%z tego 0.5-1.5% w sumie zysku praktycznie z tego nie żadnego o funduszach nie wspomne bo tam to kompletna masakra albo kredyty np.w Frankach ci co je wzieli przy kursie 2.15-2.30 za chiny na plus nie wyjdą tylko wybulą kasy na 3 kredyty albo i lepiej by wyjść na zysk kurs musiałby spaść poniżej 2 i to grubo i utrzymać się długi czas bankierzy i tzw.ekonomiści robią nas w piramidalną trąbę
  • Wyłożone po mistrzowsku
    Edukacja, która powinna trafić pod strzechy.
    Niestety, pod strzechami stoi w każdym domostwie telewizor, a tam nadaje cały czas kolega z banku. Efekt? Sam wiesz, jaki jest efekt tej propagandy.

    pozdrawiam
  • Podoba mi się
    Prosto i jasno nawet dla mało kumatych w ekonomii. Czekamy na ciąg dalszy.
  • @t-rex
    "Więcej ascezy, mniej konsumpcji" ależ to właśnie nam zaproponują nasi kochani politycy za moment :))
    Ja nie piszę o oszczędnościach czy należy je robić czy nie, ja pokazuję idiotyczny mechanizm jaki mamy w naszym państwie.
  • @Freedom
    "wzrost wartości pieniądza jako towaru rzadkiego nie sprzyja wzrostowi produkcyjności gospodarki"

    Ja to rozumiem w ten sposób, że im bardziej rośnie wartość pieniądza, tym mniej opłacalny staje się export, dla tych przedsiębiorstw, u których udział exportu w produkcji jest znaczny. W konsekwencji mają one skłonność do hamowania produkcji, by mniejszą podażą (a tym samym większym popytem) zrównoważyć ceny produktów do poziomu, który ich satysfakcjonuje. A mniejsza produkcja to mniejszy wzrost gospodarki, co należało udowodnić :))
  • @Mariovan
    Znakomity artykuł. Czy mogę skopiować i rozsyłać?

    kaja
  • @kaja
    oczywiście.
  • @Czarne Pantery 2
    no mniej więcej coś takiego :))
    Pewnie parę jeszcze drobnostek wyjdzie po drodze ;))
  • @ostryga
    łatwo powiedzieć ale skąd na to czas, nie jestem dziennikarzem :)))
  • @Łażący Łazarz
    Uprasza sie o łyk cierpliwości i kęs zaufania, często nie mozna od razu nawet najlepszej notki wyeksponowac wysoko tylko dlatego, że 5 minut przed nią była uaktualniana strona główna. W takich przypadkach czekamy jakiś czas.

    OK, ok, bez presji. Wbrew pozorom jestem bardzo wyrozumiały.
  • @Mariovan
    Gratuluję i zachęcam do dalszej owocnej twórczej pracy :-)
  • @Mariovan @Czarne Pantery 2
    "W konsekwencji mają one skłonność do hamowania produkcji, by mniejszą podażą (a tym samym większym popytem) zrównoważyć ceny produktów do poziomu, który ich satysfakcjonuje"

    "no mniej więcej coś takiego"

    Nie jest to logiczne rozumowanie ani uzasadniona obawa.
    Zaznaczam, że rozmawiamy o gospodarce w skali kraju - a nie o poszczególnych firmach - bo tylko tak możemy patrzeć jeśli mówimy o zarządzaniu krajem.

    Wzrost wartości pieniądza jest zjawiskiem pozytywnym i korzystnym - bo tak w sposób naturalny społeczeństwo doświadcza wzrostu gospodarczego.

    Kreowanie pieniądza ("dodrukowywanie") jest zjawiskiem koszystnym tylko dla tego kto "drukuje" - bo jest to doskonały i niewidzialny podatek nakładany na całe społeczeństwo - które "zrzuca się" na tą dodrukowaną sumę - poprzez zjawisko inflacji. Następuje transfer bogactwa od społeczeństwa do "drukarza"

    Co w praktyce oznacza deflacja dla przedsiębiorcy:
    że koszty produkcji związane z zakupem materiałów, narzędzi itd. spadają w związku ze zwrostem siły nabywczej pieniądza.

    To oznacza, że może obniżyć ceny swoich produktów do takiego poziomu - aby różnica między ceną a kosztem produkcji wynosiła tyle samo co "przed deflacją".

    Oczywiście żaden przedsiębiorca nie obniża cen dlatego że chce mniej zarobić - tylko dlatego, że wymusza to na nim konkurencja.

    Nie muszę dodawać, że deflacja sprawia, że nominalny zysk przedsiębiorcy, mimo że wraca do poziomu "sprzed deflacji" - to dzięki deflacji właśnie ma WIĘKSZĄ WARTOŚĆ (rośnie jego siła nabywcza)

    Jeśli w tych samych warunkach przedsiebiorca produkuje na eksport, to po pierwsze deflacja w Polsce nie ma wpływu na rynek docelowy - więc cena na tym rynku się nie zmieni (np. w Euro)
    po drugie ta sama cena w euro będzie oznaczała mniej złotówek - ale bedzie to dokładnie taka sama obniżka ceny (w złotówkach), jaką na krajowym rynku wymusiła opisana wyżej konkurencja.

    Ale powtarzam, ponieważ koszty są niższe - to zysk pozostaje taki sam (nominalny) - a jego siła nabywcza ROŚNIE.

    Od czego zaczęliśmy - deflacja jest KORZYSTNA dla całego społeczeństwa.
  • @Mariovan @Czarne Pantery 2
    "W konsekwencji mają one skłonność do hamowania produkcji, by mniejszą podażą (a tym samym większym popytem) zrównoważyć ceny produktów do poziomu, który ich satysfakcjonuje"

    "no mniej więcej coś takiego"

    PS.
    poza tym hamowanie produkcji przez jednego producenta NATYCHMIAST wykorzysta konkurencja do "zaspokojenia" zwiększonego popytu.
  • @Freedom
    Dużo to wyjaśnia. Natomiast zastanawiam się nad "problemem" który ma np. Japonia. Od wielu lat mają oni deflację, czyli powinni być zadowoleni (w kontekście tego co napisałeś) ze wzrostu wartości jena. Tymczasem rząd japoński ma nie lada z tym problem i walczy z deflacją, bo kuleje export. To jak to jest w końcu?

    PS. Kiedyś na wykładzie z ekonomii mój profesor stwierdził, że najlepszym dla gospodarki byłby poziom inflacji na poziomie 0.8 - 1.0%. Dlaczego?
  • @Czarne Pantery 2
    "Od wielu lat mają oni deflację, czyli powinni być zadowoleni (w kontekście tego co napisałeś) ze wzrostu wartości jena. Tymczasem rząd japoński ma nie lada z tym problem i walczy z deflacją, bo kuleje export. To jak to jest w końcu?"

    Musiałbym się zapoznać z sytuacją Japonii, żeby poznać więcej szczegółów.

    Ale wg "teorii normalności" którą proponuję:
    http://freedom.nowyekran.pl/post/36018,fenomen-deflacji-i-inflacji-teoria-normalnosci

    jeśli rzeczywiście dla Japonii jest to problem (czego nie pojmuję narazie), że występuje deflacja - to NIC PROSTSZEGO - Japonia powinna wyemitować tyle jenów aby zniwelować deflację do zera - i potraktować te "dodrukowane" pieniądze jako wpływ do budżetu z podatku inflacyjnego.

    Jeśli zaraz ktoś mi napisze, że to źle jak państwo zamiast dziury budżetowej będzie miało nadwyżkę - albo nie wie na co ją spożytkować - to ja chyba zwariuję :)
  • @Freedom
    Z "teorią normalności" już się zapoznałem. Pod tym tekstem dałem komentarz, który został obcięty, bo pewnie nie pasuje Ci do reszty dyskusji. Ale ja nie odpuszczam. Napiszę to co tam zostało usunięte.

    W OBECNIE PANUJĄCYM SYSTEMIE (USTROJU) ŻADNE ZMIANY GODZĄCE W INTERES BIUROKRATÓW NIE SĄ MOŻLIWE!!!

    TO CO PROPONUJESZ TO UTOPIA.

    RZĄDZI NAMI RZESZA URZĘDASÓW, KTÓRA NIGDY DO TEGO NIE DOPUŚCI, BO OZNACZAŁOBY TO, ŻE JEST ZBĘDNA!

    "TEORIA NORMALNOŚCI" POZOSTANIE TYLKO TEORIĄ!

    NAWET GDYBY WSZYSCY LUDZIE SIĘ Z NIĄ ZGADZALI!

    Czy oprócz rozważań teoretycznych masz realny plan na wdrożenie ich w życie. Czy tylko gadkę, jak ta:

    "Edukujmy sąsiadów, znajomych, przyjaciół i rodziny, piszmy o tym w gazetach, mówmy o tym w telewizji, piszmy o tym w komentarzach. Niech ta wiedza dotrze do wszystkich rozumnych istot na tej planecie. To realne i wymierne działanie które możemy podjąć TERAZ, od dzisiaj."

    A może zapoznałbyś się z programem Ruchu Wolność i Godność, który w przeciwieństwie do bla,bla,bla stawia na konkretne działania?

    Wybacz mój ton, ale ja też jestem zdesperowany, widząc jak ten kraj stacza się na dno. Przecież merytorycznie z Tobą się zgadzam.
  • Skutki @ przyczyny
    Powstało już tyle różnych reportaży , artykułów , wielu się wypowiedziało w temacie ...KRYZYS . Na razie to z Greków zrobiono chłopców do bicia a może to WIELCY tego świata udają Greków czy raczej lecą w głupa z tym KRYZYSEM !
    Ten KRYZYS został już rozebrany na części pierwsze niemal w 100% jednak jest malutkie.... ale !

    Kto wpadł na pomysł i był ORGANIZATOREM tego KRYZYSU ?

    Jak to się stało że tak tęgie (?) głowy współczesnej finan$i€ry dały pozwolenie aby było to co ..mamy ?

    Skutki z przyczynami jakoś się kupy nie trzymają a może oto właśnie chodziło ?
  • @Mariovan
    Proceed..:)
  • @Czarne Pantery 2
    "Pod tym tekstem dałem komentarz, który został obcięty" - NIC NIE OBCINAŁEM.

    Widziałem, że dodał Pan komentarz - ale był tam tylko cytat poprzedniego komentarza BEZ ANI JEDNEGO słowa od Pana! Zapytałem więc w kolejnym komentarzu jak mam to rozumieć. Po paru minutach Pana komentarz zniknął - więc i ja usunąłem swoje pytanie - zakładając, że Pan to zauważył - i pisze nowy. Ale podkreślam JA PANA KOMENTARZA NIE USUNĄŁEM.


    "TEORIA NORMALNOŚCI" POZOSTANIE TYLKO TEORIĄ!
    NAWET GDYBY WSZYSCY LUDZIE SIĘ Z NIĄ ZGADZALI!"

    Jak Pan może zrezygnować z doskonałego rozwiązania - tylko dlatego, że jest nie w smak tym pasożytom, które dzisiaj żyją z pracy całego społeczeństwa ??!!??

    Jak Pan może popierać półśrodki - a nie popierać rozwiązania prostszego i jednocześnie o szerszym zakresie korzyści??!!

    Realny plan? Tak, mam - i właśnie go realizuję - POKAZUJĄC ludziom, że ZNAMY ŹRÓDŁO problemów - i WIEMY jak je rozwiązać.

    Uważam, że im prostszy i lepszy pomysł - tym prędzej uda się zebrać wokół niego wystarczającą liczbę popierających go rodaków - żeby go zrealizować.

    Nie zrozumiem takiego podejścia - że znamy rozwiązanie doskonałe - ale ono nas uwalnia z niewoli - a na to nie zgodzą się nasi właściciele - dlatego nie ma co o nim mówić...
    NIE ROZUMIEM TEGO - toć przecież O TO CHODZI, żebyśmy odzyskali wolność i kontrolę nad bogactwem które wytwarzamy.

    Czy ja żyję wśród ludzi czy wśród stada, które nawet nie zareaguje jak nas będą do rzeźni prowadzić?
    (również przepraszam za mocne słowa)
  • @Freedom
    "NIE ROZUMIEM TEGO - toć przecież O TO CHODZI, żebyśmy odzyskali wolność i kontrolę nad bogactwem które wytwarzamy."

    I właśnie o to chodzi! Tym co nami rządzą NIE ZALEŻY na tym wcale! Ich priorytety są odmienne, odwrócone o 180 stopni. Im ZALEŻY na naszym zniewoleniu, bo tylko wtedy będą mogli realizować swoje partykularne interesy! Dlatego pisałem, że W OBECNIE PANUJĄCYM SYSTEMIE (USTROJU) ŻADNE ZMIANY GODZĄCE W INTERES BIUROKRATÓW NIE SĄ MOŻLIWE!!! Może właśnie od tego powinniśmy zacząć? O tym najpierw "mówić, pisać"? Sam już nie wiem, to wszystko jest takie chore, ręce opadają!

    Co do mojego komentarza: nie wiem co się stało, dlaczego nie zapisał się w całości. Byłem skłonny podejrzewać Pana o manipulację, ale wobec powyższych wyjaśnień PRZEPRASZAM!
  • @Mariovan
    Po 1989 zbudowano system w którym państwo stało się z NBP pasożytem, pijawką wysysającą krew, owoce pracy Polaków i siłę Suwerena. Tylko OKUPANT, zdrajcy mogli coś takiego uczynić. Nawet złodzieje byliby mniej subtelni. Tego nie zmieniają żadne wybory, PiS nawet nie wspomina, prof Gilowska jest systemowa i jako trojan realizuje w istocie program neoliberalny PO. Wot delegatka w PiS jak inni fachowcy od Marcinkiewicz i nawet Kaczyńskiego później.

    To jest tak mocno umocowane na kotwicach zagranicznych zabetonowanych w nwo, że nie będzie łatwo to odkręcić bez jakiejś wojny światowej. Nie pozwolą nam, najpierw musimy przekonać Naród Polski do siebie żeby mieć wsparcie z tej strony, nie można walczyć z całym światem i na dodatek z ogłupionym Suwerenem też!

    Oczywiście że system emisji pieniądza musi być zdrowszy, inny od obecnego. Oczywiście że budżet trzeba uporządkować-zbilansować do równowagi, czy bardzo umiarkowanego deficytu, zadłużenie uregulować tak czy siak, zatem albo zbuntować się jak Grecja zamierza, albo korzystając z rezerw, wymienialności złotego... dokonać generalnych porządków, po czym.... zawiesić wymienialność, zamknąć giełdę i w dupę nas mogą pocałować! Handlować można w oparciu o inne zasady, nie potrzeba wymienialnej złotówki.

    Banki zamienić w kasy podobne do SKOK. Niech pożyczają co mają, nie można np pożyczyć książki której nie mamy, a banki nie mając pieniądza pożyczają go poprzez kredyt, kreują z niczego. Nawet wkład własny, rezerwę na ten cud mogą pożyczyć z innego banku, który ma go z innego, który ma go z FED, który ma dolary z pierdnięcia chyba, albo zwarcia w kompie i kolejne zera pracowicie dopisują.

    My jesteśmy prawdziwym ruchem oburzonym. Potrzeba nam jednego parlamentarzysty żeby nas reprezentował. Musimy go "zdobyć" przekabacając na naszą stronę. Makiawelizm trochę, ale siła wyższa.

    Obligacje USA kupowałbym najwyżej na papier toaletowy, pamiętam czasy podcierania się robotniczymi gazetami. Niestety te papiery są w wersji cyfrowej, jakże tu bitem się podetrzeć? Tak sobie myślę gdyby Chiny były mądrzejsze i wpakowały swoje biliony w naukę, armię... już Ziemia byłaby ich. A tak co mają? Amerykański matrix i kolejnych państw. Niebywałe ciule. Chiny nie tak zdestabilizują świat, albo produkcja, armia, demografia, albo nic. USA osłabiają mnóstwo państw wpychając im swoje bezwartościowe papiery, dolary, czy przewartościowane złoto.

    Czym są nasze rezerwy? To są talenty zakopane z przypowieści. Nie wolno tak, potępił to już sam Jezus Chrystus. Pieniądz ma pracować, ale naprawdę ma pracować, trzeba nam skoku technologicznego, milionów miejsc pracy. Jest tyle pracy do wykonania, trzeba na to EMITOWAĆ pieniądze rozsądnie.
  • @Marek Kajdas
    Panie Marku czy mi się wydaje czy Pan zmienił optykę co do PiS ?? :))
  • @Mariovan
    Nieco mnie puszcza, samobójczą prowadzą jazdę w stronę PC, AWS u ich kresu, o geopolityce nie wspominając. Mimo wszystko PiS jest ważny, nadal będą na czele opozycji nawet z 20% tylko. Koalicja jest niezbędna pisowców z niepisowcami. Rację ma Ziobro jeżeli tego chce. My też musimy do tego zmierzać. WiG też :) Oczywiście zawsze możecie spełniać rolę kontestatora jak UPR, ale co to daje... trzeba dojść do władzy, mieć jakikolwiek wpływ na cokolwiek żeby to poprawić. Inaczej to gadanina po próżnicy.

    I teraz tak. Słaby PiS przy mocnej zjednoczonej niepisowskiej opozycji, to możliwość startu dwóch niezależnych od siebie bloków i dalej sie zobaczy, jakaś forma koalicji parlamentarnej przynajmniej. Mocny PiS jednak zmusza niepisowców do kreacji koalicji, jednego komitetu wyborczego. Opcji ulicznych nie omawiam ;)

    WiG niech przyciska w ważnych tematach ekonomistów związanych z PiS. Niedawno nasz pisowski bloger, ludowiec z NE dość życzliwie mówił o wsparciu Watykanu dla idei nwo, banku światowego jako rzekome wołanie o solidarność. Spora kompromitacja, Barszcz rozsądniej się wypowiedział, jest to gdzieś na stronach Radio Maryja. To nie wołanie o sprawiedliwość, solidarność, ale o królestwo szatańskie na ziemi!
  • @Marek Kajdas
    Drogi Panie Marku,
    to są idioci, wyglądający tylko własnego ZYSKU.
    Oni za nic mają dobro Polski i Polaków.
  • @ Mariovan
    Tekst ogłuszający w swej prostocie i zrozumiały nawet dla filologa... Jedyny komentarz, prosiłeś o impresje na temat formy więc mnie osobiście raziła nieco chaotyczna interpunkcyjna "sałatka"(czerwień, czerń, pogrubienia, podkreślenia, kursywa, justowanie, wielokropki itd.). Ale co do treści to genialne.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej