Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
87 postów 2309 komentarzy

4wladza

Mariovan - Tego bloga już tu nie ma nie prowadzę go i nie zamierzam go na Nowym Ekranie kontynuować. Kontynuacja bloga jest na bardziej stonowanej i obiektywnej platformie: www.mpolska24.pl Dziękuję wszystkim dotychczasowym czytelnikom za poświęcony mi czas.

Emisja pieniądza - nowa forma kolonializmu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niektórzy z ekonomii robią czarną magię, spróbujmy odczarować "wiedzę tajemną". Jak to zrobić by Ci co na ekonomii się nie znają to zrozumieli? Spróbujmy. Wyjaśnianie tego co jest ukryte pod latarnią.

To nie jest wpis dla specjalistów od ekonomii, a może wręcz odwrotnie! Może właśnie dla nich. Ostatnio spotykam się z dużą ilością osób: prawnikami, ekonomistami, socjologami i...  jak rozmawiamy to oczy im się robią okrągłe jak pięciozłotówki. Okazuje się, że to co jest najbardziej oczywistym przekrętem jest najmniej widoczne, po raz kolejny okazuje się, że proste rozwiązania, proste szwindle są nie do wyobrażenia dla ludzi. Każdy z nas się zna na ekonomii, tylko banda hosztaplerów ubiera to w takie terminy i wielkie słowa, żeby reszta otworzyła "gębę" i ... nie interesowała się tym co oczywiste, bo ... ma to być dla Was zbyt trudne.

Na pierwszy rzut weźmy to o czym jako Ruch Wolność i Godność piszemy od dawna czyli emisję pieniądza.

Co to jest emisja pieniądza po naszemu mógłby się ktoś zapytać. Dla uproszczenia powiem DRUKOWANIE PIENIĘDZY w odpowiedniej ilości. Ilość drukowanych pieniędzy zależy od wzrostu PKB. To jest proste  po prostu co roku przybywa produktów i usług w Polsce więc by wszystko grało i żebyśmy nie zabijali się o złotówki Narodowy Bank Polski co roku emituje("drukuje") pieniądze.

Jak narazie wszystko jest jasne? Zgadza się?

Idźmy dalej. Jak już NBP zaplanuje ile ma być ... wyemitowanej (dodrukowanej) złotówki, to ją drukuje lub dopisuje kwotę na swoim rachunku (obojętne jak to zrobi, czy to są monety, czy papier czy zapis na koncie). Następnie jak już NBP ma np. nowiutkie szeleszczące złotówki to ... musi je wprowadzić jakoś do obiegu, czyli ... coś z nimi zrobić by trafiły do ... czyli do właśnie. Kto to jest ten obieg? Do nas do LUDZI?

W tym momencie zaproponuję małą zabawę intelektualną. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak te pieniądze pachnące farbą drukarską trafiają do nas byśmy mogli za nie kupić np. kiełbasę? Jak (podobno) Narodowy Bank Polski "daje" te pieniądze ... komu? No właśnie... jak on to robi, jak i na jakich zasadach i komu daje do łapy te polskie złotówki.

Myśleliście kiedyś nad tym? Jak nie, to chwilę się zastanówcie

...

...

naprawdę do tego zachęcam

...

...

Wpadliście na coś?

...

...

Niektórzy z Was pewnie coś wykombinowali, ale zweryfikujmy te pomysły w końcu nie jest ich tak dużo. Stawiam PIWO jak ktoś nie znając odpowiedzi znajdzie prawdziwą odpowiedź. Popatrzmy:

Hipoteza 1. No tak, tak wydawać by się mogło oczywista sprawa, super ważna dla każdego z nas, bo w końcu to my wszyscy wypracowaliśmy ten wzrost PKB. I ... na logikę i zdrowy rozsądek każdy z nas powinien mieć konto w NBP na które powinniśmy dostać kasę za to, że jesteśmy Polakami i żyjemy w tym kraju, pracujemy i ... kupujemy. (to zresztą jest jednym z postulatów RuchWiG) No właśnie. Dostali państwo jakieś pieniądze na konto z NBP?!

Hipoteza 2. Narodowy Bank Polski ... daje te pieniądze ... bingo - już wiem(!) RZĄDOWI. Hehehe tak dobrze to nie ma. W Polsce bank centralny nie może bezpośrednio kredytować wydatków rządowych ze względu na konstytucyjny ZAKAZ. (o tym kto i kiedy nam to zafundował w innej notce). Czyli NBP nie może ani pożyczyć pieniędzy rządowi ani ot tak sobie dać mu pieniądze z tytułu emisji (dodrukowania).

Więc jak widać zasadne jest pytanie JAK NBP TO ROBI, że pieniądze trafiają do obiegu.

A więc moi drodzy robi to w sposób bardzo przedziwny. NBP w większości przypadków pomijając etapy pośrednie jak kupienie waluty itp., upraszczając jedzie za granicę i ... KUPUJE OBLIGACJE PAŃSTW ZACHODNICH. Czyli innymi słowy kupuje "papier toaletowy" oddając zachodnim państwom i systemom bankowym nasze wypracowane złotówki. ZA PRAWIE DARMO. Mało tego nie tylko prawie nic z tego nie mając, ale i jeszcze ... napędzając tamtejsze gospodarki, zamiast naszej. A co jak tamci zbankrutują? Ile będą warte te obligacje? Mają gest nasze "elity", prawda? Stać nas, a co!

Jak myślicie drodzy rodacy, co robią z tymi złotówkami za granicą? Może trzymają je w sejfie, może w skarpecie? A na co im polskie złotówki?! Drodzy Państwo oni przyjeżdżają z tymi złotówkami do Polski (w ten czy inny sposób) i wykupują nasz majątek narodowy, fabryki, firmy, ziemię za ... nasze własne pieniądze. Podajmy im Polskę na tacy.

NBP tak daleko się zapędził w tym procederze, że na koniec 2010 miał w formie papieru toaletowego (obligacji) ok. 110 mld USD. A dług naszego rządu za granicą wynosił ok. 75 mld USD. Ciekawe prawda? Co z tym dalej? Na razie to zostawmy będzie o tym kolejna notka, żeby Państwa głowa jeszcze mocniej nie rozbolała.

Tak więc coś co powinno stanowić jeden z filarów państwowości, niezależności(już królowie dbali o to by mogli bić własne monety), bo to daje wolność oraz suwerenność został wykorzystany do ograbienia nas Polaków z naszego majątku. A to wszystko ma miejsce po 89 roku i jest to jeden z większych systemowych przekrętów jaki zaaplikowała nam obecnie siedząca w sejmie banda 5-ciorga wraz z ich medialnymi poplecznikami. Mi osobiście jest obojętne czy z powodu głupoty, niewiedzy czy z premedytacją skutki dla naszego kraju są takie jak wszyscy widzą.

Część z Państwa zapewne się oburzy. Dlaczego mówię o bandzie pięciorga, nie rozróżniając nikogo, bo wszyscy WSZYSCY z nich jak byli u władzy to kupowali obligacje zasilając państwa zachodnie i nikt się temu nie przeciwstawił. Różnica polega na tym, że jak u władzy byli jedni to kupowali więcej obligacji raz niemieckich, raz francuskich, raz brytyjskich innym razem amerykańskich. Oto obraz naszych partii politycznych w świetle emisji pieniądza i tego interesu narodowego. Teraz już rozumiecie jeden z powodów czemu w Polsce nie ma pieniędzy, ale żeby tylko pieniędzy, nie mamy już prawie majątku narodowego i nie mamy wolności. Oto nowy rodzaj kolonializmu i jeden z jego mechanizmów.

A jak spróbujesz być samodzielny to jak powiedział Tomek Urbaś w RadioWnet: "...Będziecie mieli nasze poparcie jeżeli będziecie kupowali nasze obligacje, a jak nie będziecie kupować naszych obligacji to różne rzeczy się mogą wydarzyć jakaś mała rewolucja, mogą wybuchnąć zamieszki..." całkiem jak w ... Libii.

Czemu to nie jest kwestią dyskusji w czasie kampanii wyborczej żadnej z partii parlamentarnych? Odpowidzcie sobie sami. A "oburzeni" i palikotki to nic innego jak "odurzeni" bez refleksji o źródłach problemów lub ... jak to mówi stare żydowskie przysłowie, nowa odsłona starego. Wiele się musi wydarzyć by wszystko zostało po staremu.

Pozdrawiam Serdecznie

PS1. To wszystko jest w pewnym uproszczeniu. Wkrótce kolejna cześć na temat tego ile rocznie kosztuje nas emisja złotego. I o co chodzi z zadłużaniem się Polski, rezerwami NBP i idiotycznym parciem naszych polityków ku EURO. Dla osób obeznanych z tematem nie ma nic w tym odkrywczego, ale ten cykl tekstów ja piszę to dla osób, które mówią, że nie znają się na finansach. Bardzo proszę o uwagi na temat tekstu nie tylko ew. merytoryczne ale i co do formy i języka. Czy to co napisałem jest zrozumiałe dla laika. Chciałbym, żeby ta wiedza przestała być "tajemną" ale trafiła pod "strzechy i sufity". By przekazać te proste w gruncie rzeczy w najprostrzy z możliwych sposobów. Może ktoś z Państwa spróbuje to przedstawić w sposób jeszcze bardziej przyjazny. Ostatnio ŁŁ mi powiedział, że piszę teksty kobyły i zbyt trudne więc się zawziąłem staram się łatwo nie jest. :) Mam prośbę linkujcie ten tekst nie ze względu na to czy nas lubicie czy nie, ale choćby po to by Polacy znali prawdę o systemie.

1. Obrazek poniżej obrazuje w sposób uproszczony obecny sposób emisji PLN przez NBP korzystny dla wszystkich z wyjątkiem Polaków

 

2. Schemat poniżej obrazuje jak wg. nas Ruchu Wolność i Godność powinna wyglądać emisja PLN przez NBP.

 

Ruch WiG strona internetowa: www.ruchwig.pl

Ruch WiG na Facebooku: www.facebook.com/ruchwig

*zdjęcie i logo NBP pochodzi z portalu NBP.

KOMENTARZE

  • @Autor
    Napisane w jasny i zwięzły sposób. Mój piesek też zrozumiał. Natomiast z jednym elementem się nie zgadzam. Czy nie jest przypadkiem też tak, że pieniądze te nie tylko idą w obligacje innych krajów ale także (myślałem, że przede wszystkim) emisja za pośrednictwem banków komercyjnych. Tzn na podstawie ustalonych stóp procentowych zapewniane są środki dla banków komercyjnych na kredytowanie odbiorców indywidualnych.
  • @Andarian
    98-99% kupno obligacji państw zachodnich.
    Może być taka sytuacja w przypadku ratowania banków w formie kredytu.
    ALE U NAS TO NIE WYSTĘPUJE.
  • Rezerwy walutowe
    Każdy kraj utrzymuje rezerwy walutowe dla utrzymania wymienialności swojej waluty. Oczywiście istnieje jakiś rozsądny poziom rezerw, a pytanie pojawia się co robić z emitowanym pieniądze, gdy już ów poziom uzyskamy.

    Pisałem też trochę na ten temat
    http://niepoprawni.pl/blog/897/kreacja-pieniadza-rzad-vs-banki

    Temat nie spotkał się z zainteresowaniem, a ja ekonomistą nie jestem. Może jednak warto te pytania postawić na nE

    Pozdrawiam
  • @Andarian
    EMISJA pieniądza jest domeną banków centralnych, natomiast KREACJA pieniądza jest domeną banków komercyjnych.
    Są to dwie różne rzeczy. Dwa osobne pola do kantowania ludzkości.
  • @Henryk Dąbrowski
    Rozsądny poziom rezerw został już dawno przekroczony. Do czego się przyznaje nawet Zyta Gilowska na XXI Tygodniu Ekonomicznym :)
    http://4wladza.nowyekran.pl/post/17836,xxi-tydzien-ekonomiczny-na-kul

    Dzięki za wpis.

    Pozdrawiam
  • @Customizer
    Panu Bogu w okno. FED jest prywatny a kreuje i emituje ;)
  • @Mariovan
    No i wreszcie ktoś zaczął pisać o ekonomii po ludzku! Brawo, tak trzymać! Jest wreszcie nadzieja, że zwykły obywatel dowie się prawdy o tym haniebnym przekręcie, który nam przygotowali politycy do spółki z bankierami.
  • @autor
    Według mnie istnieje większy problem.
    Po pierwsze naturalne jest, że pewny podmiot (czy to zwykły człowiek czy machina państwowa) dywersyfikuje swój portfel poprzez kupno różnych walut (głównie w zależności od jej siły nabycia oraz pewne czynniki zewn.). Przecież państwa zachodniej Europy również kupują obligacje polskie.

    Po drugie samo istnienie banku centralniego jest czymś nienaturalnym. Nie miałbym nic przeciwko wolnej konkurencji na tym rynku w miejsce obecnego monopolu. Choćby a przykładzie strefy Euro widać, że stopy procentowe nie mogą być na tym samym poziomie dla różnie rozwiniętych gospodarek. Dlatego mógłbym ssobie wyobrazić sytuację, gdzie waluta Śląska konkuruje z walutą Mazowsza czy Mazur. Oczywiście waluta oparta na kruszcu...

    I tu dochodzę do punktu trzeciego. Otóż największym problemem systemu bankowego jest odejście od standardu złota (1971) i co za tym idzie cząstkowa rezerwa bankowa. I w tej chwili jest tego efekt w postaci efektu "kuli śniegowej" zadłużenia. Jedyne wyjście do normalności to powrót do kruszcowego parytetu.

    Pozdrawiam
  • wykop
    http://www.wykop.pl/link/923217/emisja-pieniadza-nowa-forma-kolonializmu/
  • @młodyczłowiek
    dzięki
  • @fiore11
    To jest jedno z rozwiązań, które niestety wydaje się być niemożliwe do zrealizowania, ze względu na monopol władzy w rękach bankierów.
  • @fiore11
    Jest Pan pewien, że państwa zachodnie kupują polskie obligacje? :)
    I czy zastanawiał się Pan jaka jest różnica między oprocentowaniem naszych i tamtych :) i co z tego wynika :)
    O tym w kolejnym wpisie/

    Serdeczności.

    Co do standardu złota to nie ma sensu do niego wracać. Ale o tym w materiałach na ruchwig.pl
  • @autor
    Gratulacje. Tekst świetny. Będę rozsyłać.
    Wygląda na to, że im więcej pracujemy, tym stajemy się biedniejsi.
    No i jakiż z nas jest suweren - bez prawa bicia własnej waluty.

    W okresie międzywojennym bankiem emisyjnym był Bank Polski S.A.
    Rozpoczął on swoją działalność 28 kwietnia 1924 r. Jego kapitał zakładowy stanowiło milion 100 złotowych akcji: 35 proc. z nich wykupił przemysł, 23 proc. pracownicy państwowi i przedstawiciele wolnych zawodów, 12 proc. banki, 10 proc. handel.

    A dziś?
  • @Autor
    Dziękuję za podjęcie się chwalebnej misji wyjaśniania ekonomii prostym językiem. Bardzo zaciekawił mnie Pański wywód i chciałabym dowiedzieć się więcej. Być może uproszczenie jest zbyt duże dla mojego zrozumienia, a moje pytania naiwne, ale skoro postanowił Pan nieść kaganek oświaty, to proszę o rozwinięcie etapu, który Pan uprościł. Napisał Pan:
    „pomijając etapy pośrednie jak kupienie waluty itp., upraszczając jedzie za granicę i ... KUPUJE OBLIGACJE PAŃSTW ZACHODNICH."

    Zatem rozumiem, że NBP dokonuje zakupu za walutę danego kraju, którego obligacje nabywa, a nie za złotówki jak to zostało przedstawione na diagramie.
    Wydaje mi się, że etap zakupu waluty też jest istotny (kurs walut, ryzyko kursowe). Jak to się odbywa? Czy faktycznie potrzebna jest fizyczna obecność za granicą w celu zakupu obligacji? Poza tym nabywając papiery dłużne innych państw, po określonym czasie NBP dostaje z powrotem kwotę w walucie, którą wydał na zakup obligacji oraz premię w postaci odsetek wynikające z oprocentowania obligacji. Ile NBP traci/zyskuje na tych operacjach uwzględniając ryzyko kursowe i oprocentowanie obligacji? Teoretycznie NBP powinien wygenerować jakiś zysk… ale czy tak jest?

    Bezdyskusyjne jest to, że wypracowane złotówki wynikające ze wzrostu PKB powinny trafić bezpośrednio do krajowej gospodarki.

    Skoro dzieje się inaczej, w dalszym ciągu intryguje mnie jak nowiuteńkie banknoty pojawiają się w moim portfelu. Czy jest to efekt wymiany zużytych banknotów na nowe między bankami komercyjnymi a bankiem centralnym?

    Pozdrawiam
  • @Ewa Rembikowska
    właśnie :)
  • Odnośnie pieniędzy.
    Wcześniej w necie oglądałem takie filmiki.

    http://www.youtube.com/watch?v=52riQJpV63A

    http://www.youtube.com/watch?v=5-rTbUUqW7o

    http://www.youtube.com/watch?v=tHwBBJce0JA
  • @Mariovan
    Wkradła się pewna nieścisłość.

    Oczywiście państwa zachodnie kupowaŁYBY polskie obligacje przy określonych warunkach makroekonomicznych.
  • @Mariovan
    Su-su-super!!
    Prościutko i ciekawie.
  • @fiore11
    A po co im one :) Nie lepiej kupować przedsiębiorstwa i infrastrukturę? :)
  • @Mariovan
    Spójrz na Grecję. Przecież Niemcy ją przejmują (przedsiębiorstwa i infrastrukturę) bez rozlewu krwi wykorzystując swoje banki. I taniej i bardziej humanitarnie...
  • @fiore11
    To samo jest u nas od 89 roku.
  • :)Witam
    Uff. Co jakiś czas jednak trafiam na kogoś kto ma podobne zdanie. Dzięki Ci Boże! :) i Panu Mariovan, i Panu Tomaszowi Urbasiowi!

    A teraz trzy grosze:
    "To jest proste po prostu co roku przybywa produktów i usług w Polsce więc by wszystko grało i żebyśmy nie zabijali się o złotówki Narodowy Bank Polski co roku emituje("drukuje") pieniądze."- no więc wcale nie przybywa produktów i usług /firmy padają a produkty są wcale nie nasze, bo wypracowane w obcych firmach/, why?!- bo jak Pan napisał: nasze pieniądze nie trafiają do nas. Zamiast się bogacić biedniejemy- zasuwając 12,14 a nawet 16 godzin na dobę, pracujemy jak niewolnicy na innych i dosłownie, i w przenośni- jak widać z Pana artykułu / raczej: bezpośrednio i pośrednio dla obcych/. Tracimy jako Naród, jako społeczeństwo, jako rodziny w końcu jako poszczególne jednostki. Czas z tym skończyć! :)

    Dziękuję z art.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @Mariovan
    Proszę mi szczerze odpowiedzieć skąd pomysł na pisanie o prostej ekonomii w prosty sposób?
    Pytam, bo od kilku dni zacząłem pisać blog (tu na nowym ekranie) DOKŁADNIE Z TĄ SAMĄ INTENCJĄ ! :)

    http://freedom.nowyekran.pl/post/30854,uwaga-nasze-pieniadze-nie-maja-zadnej-wartosci

    Fajnie by było wiedzieć, że może to Pana zainspirowało do tego artykułu - choć wiem oczywiście, że tak wcale nie musiało być.
    W każdym razie "przybijam piątkę koledze z tej samej drużyny" i życzę rosnącej liczby czytelników.
    Dodam, że mój kolejny wpis miał być (i będzie) o...
    ..dodrukowywaniu pieniędzy ;)
    (tyle, że zwracam w nim uwagę na inną prostą prawdę)
  • @Freedom
    Cieszę się. Im nas więcej tym lepiej.
    Zajrzyj na www.ruchwig.pl będziesz miał masę ciekawych analiz, program, studium wykonalności programu.
    Dodatkowo http://urbas.nowyekran.pl
    lub http://urbas.blog.onet.pl
    i jeszcze do mnie możesz zajrzeć też jest parę artykułów.

    Pomysł stąd, że świetne artykuły Tomka i nasze analizy nie do końca trafiają do moich znajomych uważają, że są zbyt trudne.
    Trzeba zejść z ekonomią pod strzechy i sufity, bo inaczej Paligłupy i inni politycy będą ludziom dalej robiły wodę z mózgu i ludzie dalej będą się dziwić czemu są coraz biedniejsi.

    Tak na marginesie zapraszam do drużyny :)
  • Wreszcie ;-)
    Ruch WiG postawił na komunikację jasną, klarowną i przystępną. Dodałbym jeszcze parę obrazujących sytuację przykładów, tłumaczących to na jabłkach , krowach czy patyczkach, by ludziom to zwizualizowac. ;-)

    Przed nami jeszcze transfer tego na filmy. ;-)

    No i przydałoby się też wytłumaczyć w prosty przystępny sposób co to jest PKB.

    pozdrawiam
    AS

    PS. Mariovanie - szykuj się do publikacji książki ;-)
  • @ALEF STERN
    "Ruch WiG postawił na komunikację..." od dawna o tym myślałem :), tylko zawsze coś było. Mam już w przygotowaniu kolejną część. Tam będziesz miał wizualizacje ;) nie na krowach ale będzie ...

    Właśnie potrzeba kogoś kto przygotuje takie filmiki. Wkrótce uruchamiamy mechanizm integracji społecznej :) Mam nadzieję, że ktoś się znajdzie.

    Na książkę jestem za słaby warsztatowo. Znam swoje ograniczenia ;)
    Ale dzięki :)
  • @Mariovan
    Napisałem tu sporo artykułów o tym co do przeciętnego kaczychrysta nie dociera - czyli emisji pieniądza jako filarze suwerenności. Nikt tego nie che czytać. Przykładowo moja ostatnia notka to http://nikander.nowyekran.pl/post/29132,emisja-pieniadza-czyli-gdzie-idzie-nasza-krwawica to nieco ponad 400 wejść.
    Dlaczego:
    Jeśli absolwent liceum zaliczy 720 godzin religii i ZERO ekonomi to rozwiązania problemu będzie upatrywał w jakich intronizacjach i jakichś Smoleńskach. To polactwo trzeba rznąć w dupę i patrzeć czy równo puchnie. Może zmądrzeje, w co wątpię...

    Proszę się jednak nie zrażać i kontynuować cyki. Może kiedyś trzeba będzie dać odpowiedź na pytanie: o gdzie wtedy byłeś tata?
  • @ALEF STERN @Anderson
    "No i przydałoby się też wytłumaczyć w prosty przystępny sposób co to jest PKB".

    A no przydałoby się. Jeśli autor pisze "Ilość drukowanych pieniędzy zależy od wzrostu PKB. To jest proste po prostu co roku przybywa produktów i usług w Polsce więc by wszystko grało i żebyśmy nie zabijali się o złotówki Narodowy Bank Polski co roku emituje("drukuje") pieniądze",
    a potem czytam komentarz:
    "no więc wcale nie przybywa produktów i usług /firmy padają a produkty są wcale nie nasze, bo wypracowane w obcych firmach" to mi coś tu nie gra.
    Z dodatniego PKB wynika, że jednak rok rocznie przybywa towarów i usług (ich struktura to co innego - w końcu jesteśmy w strefie buforowej). A jeśli Pan kupuje produkt wytworzony w zagranicznej firmie, to w momencie zakupu staje się on Pańską własnością.
    Nie jest problemem istnienie zagranicznej konkurencji w polskiej gospodarce, ale to, że mamy kapitalizm kompradorski (za S. Michalkiewiczem), tzn., że o dostępie do rynku nie decydują cechy osoby chcącej podjąć działalność, skutki podejmowanych przez nią decyzji, ale decyduje sitwa, która kontroluje dostęp do wybranych sektorów gospodarki. I te sitwesy dobierają swoich, aby kontrolować ten bajzel. Wnioskuję stąd, że prawdziwym nieszczęściem jest ingerowanie państwa w gospodarkę (interwnecjonizm), a wszystko co obserwujemy w ekonomice jest tego pochodną.
  • @
    Podziękowania za usunięcie moich ostatnich komentarzy. Właściwa decyzja - poważnie.
  • @fiore11
    :) Może ja nic nie rozumiem, może to jest spiskowa teoria dziejów, może to jest system ekonomiczny, może PKB będzie wzrastać wraz ze wzmagającym sie niżem demograficznym, może firmy powstają a nie padają, może jest cud tylko ja go nie widzę bo mam wadę wzroku, może jestem nienormalny a może nie chcę być normalny i zaakceptować bogactwa jako podstawy szczęścia, chociaż biedy również :), może parytet złota mi nie wystarczy, może mam dość /od dziecka/ zdania: panie tego się tak nie robi, obrazów się tym nie maluje, tak się nie pisze, tak się nie ubiera, tak się nie... itd. Co to znaczy: z dodatniego PKB wynika? Gdzie jest ten dodatni "plus"?, na papierze? gdzie? kto to podpisał? Kadafi ponoć posiadał 40 ton złota... a reszta kraju żyła w nędzy... mimo, że ropą stoi. PKB w PRL-u też było gigantyczne, wtedy wszystko było gigantyczne /teraz mamy tylko "demokrację"/ tylko dlaczego w tym doskonale rozwijającym się kraju 10 mln-ów osób wyszło na ulicę? Pewnie im było jeszcze za dobrze. Żądali zapewne więcej pracy i mniej pieniędzy.
    Produkty obcego pochodzenia na polskim rynku? Jajka od sąsiadki... nie na rynku. Itd. :) PKB- Polska Krajem Bez /bez produkcji/ /a wszyscy zmęczeni i niedożywieni/ Polska to cudowne perpetuum mobile, konia z rzędem temu kto wie jak działa ten mechanizm ;)

    "Produkt krajowy brutto (PKB) – pojęcie ekonomiczne oznaczające jeden z podstawowych mierników dochodu narodowego stosowanych w rachunkach narodowych. PKB opisuje zagregowaną wartość dóbr i usług finalnych wytworzonych na terenie danego kraju w określonej jednostce czasu (najczęściej w ciągu roku).

    Kryterium geograficzne jest jedyne i rozstrzygające. Nie ma znaczenia pochodzenie kapitału, własność firmy itp." wiki

    Ok, przyjąłem.

    "Z dodatniego PKB wynika, że jednak rok rocznie przybywa towarów i usług (ich struktura to co innego - w końcu jesteśmy w strefie buforowej). A jeśli Pan kupuje produkt wytworzony w zagranicznej firmie, to w momencie zakupu staje się on Pańską własnością. "

    A jeśli Pan nie kupuje żadnego produktu to co dzieje się z PKB? Nic? Dalej jest taki sam? Nie... trzeba tylko trochę poczekać :)

    Pozdrawiam
  • @fiore11
    Bingo! Bardzo celny komentarz.

    Aby zauważyć i zrozumieć RZECZYWISTE przyczyny i ich skutki - trzeba wrócić myślami do bardzo prostych podstaw - i logicznie wyciągąć z nich wnioski:

    http://freedom.nowyekran.pl/post/30854,uwaga-nasze-pieniadze-nie-maja-zadnej-wartosci

    Odnośnie emisji ("drukowania") pieniądza na przykład - podstawową sprawą jest to, że pieniądz tylko SYMBOLIZUJE prawdziwą wartość - ale sam w sobie wartości nie ma - wartość rzeczywistą ma to, na co możemy i chcemy pieniądz WYMIENIĆ.

    Całkowita ilość pieniądza w przyrodzie (np. złotówek w Polsce) - ZAWSZE symbolizuje łączną wartość dostępnych dóbr.
    Jest to prawda niezależnie od tego - ILE pieniądza zostało wyemitowane
    (dowodem tego jest zjawisko inflacji i deflacji, które są wynikiem tego, że ilość pieniądza rośnie odpowidnio: szybciej lub wolniej niż "ilość dostępnych dóbr")
  • @nikander
    Będę kontynuował :)
  • @fiore11
    No ja tego drugiego nie napisałem.

    Problemem nie jest czy produkt został wytworzony w polskiej czy w zagranicznej firmie bo to nie ma znaczenia.
    Problemem jest że moce wytwórcze i majątek zostają przejęte przez kapitał zagraniczny za NASZE PIENIĄDZE, które oddajemy za friko :)
  • @nikander
    nic nie usuwałem :|
  • @Mariovan
    "Problemem jest że moce wytwórcze i majątek zostają przejęte przez kapitał zagraniczny za NASZE PIENIĄDZE, które oddajemy za friko" ... co jest efektem kapitalizmu kompradorskiego. W pełni się z tym zgadzam. I dziękuję kolegom komentatorom i blogerom za rozjaśnianie kagankiem oświaty "trudnych" zagadnień w stylu Austriackiej Szkoły Ekonomii. I szkoda, że R. Gwiazdowski za JKM-em nie przeniesie tu bloga. A może namówicie Pana Fijora, aby zaczął krzewić edukację ekonomiczną na łamach NE? To takie luźne sugestie z mojej strony.

    PS. Mariovan wiem, że tego drugiego nie napisałeś, ale chciałem w wartki sposób przedstawć i wyjaśnić pewne niejasności.

    Pozdrowienia.
  • @Mariovan
    "Problemem jest że moce wytwórcze i majątek zostają przejęte przez kapitał zagraniczny za NASZE PIENIĄDZE, które oddajemy za friko"

    Czyli zostajemy okradzeni, dosłownie, bo to nie MY ODDAJEMY - tylko ZA NAS ktoś oddaje NASZE pięniądze. Kradzież doskonała - bo robią to "bez przerywania nam snu" (cyt. za St. Michalkiewiczem)

    http://freedom.nowyekran.pl/post/31305,im-wiecej-zarabiamy-tym-jestesmy-biedniejsi

    Powyżej link do zapowiedzianej notki o szkodliwości "drukowania" pieniędzy...
  • @Freedom
    No w prawie to się nazywa grabież. Różnica jest taka: kradnie złodziej, napada, bronisz się. Ograbia Cię ktoś wykorzystując podstęp- efekt ten sam, do grabieży dochodzi wtedy kiedy wiesz, że to się dzieje, ale nie możesz się obronić- bo tak Ci się wydaje, rzecz pozornie odbywa się w świetle prawa. / jeśli któryś z Panów prawników zechciałby mnie poprawić to proszę- mogę wyrażać się nieprecyzyjnie/

    Pozdrawiam
  • @Anderson
    Prawnikiem nie jestem - ale na mój chłopski rozum, jak ktoś Cię napada a Ty się bronisz - to jest ROZBÓJ.
    KRADZIEŻ jest właśnie wtedy kiedy NIE WIESZ nawet, że ktoś zabiera Twoją własność. Nie patrzysz, nie ma Cię w domu, czy jak w przykładzie powyżej nie jesteś nawet świadomy, że Twoja własność właśnie zmienia właściciela ;)
  • @Aleksander
    Bardziej jest to związane moim zdaniem z koncesjonowanym kapitalizmem.
    Ilość ograniczeń, nakazów obciążeń na świeżych przedsiębiorców drastycznie wzrosła.
    Próg wejścia na rynek nowych firm został przesunięty w górę. Np. Chcę założyć zakład garmażeryjny. Aby to zrobić muszę spełnić masę przepisów z sanepidu itd itd. Koniec końców jest stosunkowo niedużo przedsiębiorców, którzy spełnią te warunki. Więc nie troszcząc się o konkurencję, ta rośnie zbyt wolno mogą robić co chcą. Pracownik nie wqrzy się i nie założy firmy bo nie jest w stanie więc nie musi mu dużo płacić, do innego zakładu też nie pójdzie bo inny nie powstanie.
    Wszystko jest wynikiem koncesjonowania kapitalizmu.
  • @Freedom
    O! A jednak nie jesteś taki "chłopski rozum" ;) Tak, kradzież jest wtedy kiedy nie wiesz a grabież kiedy jesteś świadom:)- wybór należy do Ciebie :) Dziś mamy dwa w jednym. To co teraz z tym robimy?
    Pozdrawiam
  • @Aleksander
    Dodatkowo, chodzi też o nieformalne układy biznesowe i zmowy jakich ofiarami w Polsce padają np. rolnicy.
    Ograniczanie dostępu do zwodów vide zarobki np. wśród geodetów itd.
  • @Mariovan
    O, tutaj Pan poruszył ważny problem, jaki unosi się nad krajem od powstania ''dzikiego kapitalizmu'' ...
  • @Mariovan 26.10.2011 19:31:35
    "Koniec końców jest stosunkowo niedużo przedsiębiorców, którzy spełnią te warunki. " Dlaczego? Niechluje, nieroby, degeneraci czy normy idiotyczne? Sądzę, że jednak to drugie. Tylko pytanie: po co?! i dlaczego?! Żeby istniała konkurencja? Przecież to bzdura.
    Mój wpis powinien być w nawiasie- przecież wszyscy o tym wiemy- chyba napisałem to co Pan, tylko innymi słowami :)

    Pozdrawiam
  • @Mariovan
    "Dodatkowo, chodzi też o nieformalne układy biznesowe i zmowy jakich ofiarami w Polsce padają np. rolnicy." Tym razem bez nawiasu. Nie "dodatkowo" a PRZEDE WSZYSTKIM i nie "np. rolnicy" a CAŁY NARÓD. ... Jest grabiony, okradany, zmuszany do niewolniczej pracy dla "beneficjentów układów biznesowych". Jeśli ten Naród nie da rady to się go wymieni na inny Naród i biznes będzie się kręcił dalej. Wojna, redukcja, straty, odbudowa i harówa; wojna, redukcja, straty, pomoc, odbudowa, wzrost, harówa, kryzys; kryzys, wojna, redukcja, straty, pomoc, odbudowa, wzrost na kredyt, harówa, kryzys, wojna. Nie trzeba żadnego szatana! Wystarczy, że ktoś wpadnie na pomysł odsetek od odsetek, potem już z górki. :)
  • @Mariovan
    Dobrze Ci ŁŁ powiedział.:D
    Zobacz jaki się ruch zrobił!:)
    Metamorf z Ciebie!:)
  • @Mariovan
    > Czemu to nie jest kwestią dyskusji w czasie kampanii wyborczej żadnej z partii parlamentarnych?

    Z powodu ignorancji?
    Ona zresztą zdaje się być dość powszechna.
    W jednym z wywiadów zapytano się senatora Rona Paula, który zajadle krytykuje współczesny system monetarny, dlaczego jest tak osamotniony. On powiedział coś, co daje do myślenia: nawet członkowie komisji finansów nie mają pojęcia jak następuje kreacja pieniądza.
    Wiedza o tym jakie znaczenie miało obniżanie rezerw obowiązkowych i wpisanie do Konstytucji zakazu finansowania przez NBP deficytu staje się coraz powszechniejsza - choćby dzięki takim filmom na youtube, jak wyżej przytoczone.
    Ja się o tym dowiedziałem jakiś czas temu z publikacji internetowego kanadyjskiego czasopisma Michael. Próbowałem na ten temat dyskutować z mądralami z pl.biznes.banki (http://groups.google.com/group/pl.biznes.banki/browse_thread/thread/d309d3c6d7a3b64d/7ad415672c8f6030?hl=pl&).
    Natomiast o tym, że NBP wydrukowane pieniądze księguje jako pasywa służące zakupowi obcych obligacji dowiedziałem się dopiero od T. Urbasia. Choć wcześniej mówił A. Lepper pytał dlaczego finansujemy rozwój obcych państw. Wówczas myślałem, że to są każdorazowo decyzje podyktowane racjonalną polityką NBP.
  • @Jerzy Wawro
    Sam Pan widzi :) A ja będę to powtarzał aż do znudzenia - albo zrozumienia:
    Świat jest tak banalnie prosty - że rzeczy podstawowe i oczywiste - powiedziane na głos - są uznawane za niewiarygodne, absurdalne albo niedorzeczne.

    Na pewno każdy miał kiedyś takie doświadczenie, że obserwował samochód któy rysza lub hamuje - i wtedy w penwym momencie wydaje się, że koła kręcą się do tyłu (w drugą stronę)...
    ...to co chcę powiedziedzieć, to:
    NIE PRZEJMUJCIE się tym co widzicie - tylko użyjcie rozumu i logiki - skoro samochód porusza się do przodu, to koła muszą kręcić się w dobrą stronę - a więc to co widzimy MUSI BYĆ ZŁUDZENIEM.

    Pozdrawiam
  • @Torin 27.10.2011 08:08:04
    Wie Pan co, Torin?! Ja myślę, że oni się obcyndalają, normalnie. Poważnie się zastanawiam co by tu jeszcze spylić, żeby móc dalej ten serial oglądać. Jeśli jednak odpadłbym wcześniej niż bym tego pragnął, proszę bić brawa za mnie, udzielę Panu wszelkich pełnomocnictw. Pw? :)

    O! Przypomniał mi się Twardowski ... to jest jakiś trop /sic!/ /Goethe nieee, przereklamowane i niedokończone/ i "żniwa Kości"- też. Jeśli chodzi o hajs to naprawdę Pieliewin to nieźle opisał. Ja wiem dlaczego oni się tak "boją" globalnego ocieplenia - JKM o wampirach...- bo oni wiedzą, że wtedy cały system zamordyzmu runie w czterdzieści dni! i są na to dowody. Taak, no sam Pan widzi, zaraz, niejako jak dżin z butelki, pojawia się woda i Wodan- Hel i Ultuma Thule. Na tę okoliczność wyszperałem nawet Podróż do Ixtlan... ze względu na tę Tulę i Wielkich Śniących. ;)
    O stanowisku łowcy mamuta i herbatnikach masłowych oraz wpływie spray'u na kulturę napiszę innym razem, może.

    Pozdrawiam
  • @Anderson
    To jak Moda na Sukces, tego nie da się obejrzeć całego. To serial wielopokoleniowy, nikt tego nie przeżyje.
    Właśnie - za Twardowskiego nie było konserw i mleka w tubce. Co on tam jadł?

    Pozdrawiam:)
  • @Anderson
    PS. Żniwa Kości- też- w sensie, że to racja.

    Torin

    Konserw ani mleka w tubce i ba! nawet musztardy po obiedzie- bo trudno mówić, żeby gorący kuba to był obiad.

    Być może Twardowski zaczął od butów i pasa.

    A zauważył Pan delikatną zmianę temperatury koloru we fresku Wolność? Jakby coś drgnęło, a może to tylko rysa na ścianie katedry. ?
  • @Anderson
    E! Kwestia oświetlenia.:)
  • @Jerzy Wawro
    "Z powodu ignorancji?"

    Jurek nie wierzę w to!!!
    Im dłużej i głębiej wchodzę w sprawę polskiej polityki to ignorancja przeplata się z premedytacją z coraz większą przewagą tej drugiej!
    Niestety.
    Czy wierzysz w to że np. Rybiński czy Gilowska nie orientują się w co jest grane?
    Przecież oni nie są palcem robieni!
    Zresztą aluzje Gilowskiej z XXI Tygodnia Ekonomicznego na KUL jasno wskazują, że sobie z tego zdaje sprawę.
    Ale się boi.
    Ja ten strach rozumiem, tylko jak się boję to się chowam do mysiej dziury i nie zgrywam chojraka i promuję ludzi, którzy się nie boją.
    Ale Ty to wiesz i ja to wiem tylko chyba z kurtuazji tego nie wyciągasz.
  • re
    1. NBP nie musi niczego drukować bo te pieniądze SĄ JUŻ lub moga być na rynku na rynku:
    -> inwestorzy zagraniczni przyjeżdżają ze SWOJĄ walutą i lokuja ją w Polsce
    -> inwestorzy krajowi inwestują na kredyt tworząc nową wartość
    tyle że w przypadku nr 2 inwestorzy są zmuszeni do zwrotu kredytów wraz z odsetkami i tu pojawia się problem

    2. NBP finansuje działalność rządu poprzez odprowadzanie zysków do budzetu centralnego, ale: powinno mieć prawo druku pieniądza tak jak amerykański FED zasila budżet federalny

    może warto również napisać o wyprowadzaniu pieniędzy z budżetu do zagranicznych OFE...
  • @ostryga
    Może Pan liczyć na odpowiedź.
    Rozumiem, też Pana obiekcje, że to NIE MOŻE być tak prymitywne. Bo niby to ma być wiedza tajemna. Tak to jest tak prymitywne i burzy to Pański światopogląd na te sprawy. :)) Mój też zburzyło w swoim czasie. Niech Pan postawi na czystą logikę, która mylić nie może, nie na utarte kłamstewka którymi mnie np. karmiono na SGH.
    Choć w komentarzach już to komuś innemu odpowiedziałem na podobnie postawiony problem, że nie jestem przeciw firmom zagranicznym.

    Odpowiedzi na pytania
    - Mennica w Warszawie, aczkolwiek część pieniędzy zlecili drukować za granicę :). (żarty żartami ale nie bardzo rozumiem pytania)
    - Nie nie płacimy w sklepie.
    - Moim zdaniem żaden nie jest bardziej wartościowy. Ale jest zasadnicza, różnica czy kupimy polski czy niemiecki, bo w jednym przypadku wesprzemy gospodarkę polską, a w drugim niemiecką.
    I do tego małe wyjaśnienie: NIEMCY(Bank Centralny Niemiec), ani FED (Bank Centralny USA) nie kupują polskich obligacji!!! Jeżeli są jakieś kupowane to są to szczątkowe ilości gwoli rozliczeń. NIE DOKONUJĄ tzw. "Iwestycji" w obligacje Polski

    Odnośnie schematu:
    Po pierwsze:
    Oczywiście że nie mam nic przeciw inwestycjom zagranicznym w Polsce.
    Tylko na BOGA niech robią to za własne pieniądze, a nie za nasze oddane za frajer ZŁOTÓWKI.
    Wyraziłem się jasno?

    Po drugie:
    Inwestując oczywiście przyczyniają się do wzrostu, tylko korzystając z naszych frajerskich złotówek, robią to za friko nie ryzykując swoim kapitałem tylko dostając go od nas. A zyski pozyskane z naszego kapitału wywożą za granicę. Po prostu postępujemy jak frajerzy.

    - Tak więc teoretycznie tak mógłby być taki podpis uzupełniając go o informację, że robią to z pieniędzy które od nas dostali bez ponoszenia żadnego normalnego w gospodarce ryzyka i bez użycia własnego kapitału.

    - Chciałbym żeby tak było :)))) Wtedy to jest normalna inwestycja dokonywana przez przedsiębiorstwo zagraniczne.

    Mam nadzieję, że rozwiałem wątpliwości.
    Polecam się. :)))

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej